Wszystkie wariacje na temat mięty

On 01/03/2013

Za oknem – mimo końcówki lutego – pierwsze wiosenne słońce. I choć pewnie zima nas jeszcze zaskoczy, to coraz chętniej sięgamy po kolor. Nic dziwnego, bo ileż można otaczać się czernią i szarościami?

Dobrym preludium dla intensywnych barw są pastele. Co ciekawe, w tym sezonie wiosenno-letnim znów mają być szalenie modne. Wszystko wskazuje na to, że tak modny w poprzednim roku kolor miętowy, nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i nadal jest w pełni łask. Można pokusić się o stwierdzenie, że ta wiosna będzie miętowa.

Komu pasuje to rozbielone połączenie zieleni i błękitu? Jakie mamy możliwości? Kto powinien się wystrzegać?

 

Tak naprawdę wybór mamy nieograniczony. Możemy sięgać po miętowe okrycia wierzchnie jak płaszcze i palta (spokojnie, na pewno jeszcze się przydadzą 🙂 ), dodatki tj. chusty, apaszki czy torebki i buty, na makijażu i koloru włosów kończąc. Jeśli jednak nie jesteś niepokorną, rockową dziewczyną lubiącą zwracać na siebie uwagę – zrezygnuj z naszej ostatniej propozycji 🙂

Dla kogo mięta?

Na pewno dla dziewczyn o delikatnej i eterycznej urodzie. Nieprawdą jest, że intensywne kolory odejmują nam bladości. To właśnie pastele najlepiej się z nią komponują, dodając nam nieco „życia” i wigoru. Bądźmy szczere – po długiej i szarej zimie nie jesteśmy jeszcze w szczytowej formie. Skóra wymaga jeszcze sporo pielęgnacji i zabiegów zanim nabędzie blasku godnego środka roku.

Mięta również idealnie pasuje do zabawy z makijażem. Najlepiej komponuje się z ciemną tęczówką, ale równie dobrze będzie współgrać z błękitem czy zielenią. Pamiętaj tylko o cieniowaniu! Jednolita plama nie będzie wyglądać korzystnie. Idealnym rozwiązaniem jest dodanie do mięty innego koloru lub użycie kredki. Wytuszowane rzęsy – obowiązkowe! Dzięki takim zabiegom spojrzenie będzie świeże i drapieżne, przyjemnie chłodne i eleganckie.

Do dzieła! 🙂

 

Dodaj komentarz